http://mtestuje.blogspot.com/search/label/Gotuj%C4%99

czwartek, 28 maja 2015

Moje słodko-słone odkrycie!

Podzielę się dzisiaj z Wami moim słodko-słonym odkryciem!


Owe ciasto nosi nazwę "Biały Lion", nie mnie oceniać czemu, smakiem mi tego batonika nie przypomina. Przepis na wykonanie pochodzi z bloga Zjem To! Oczywiście moje ciasto wygląda zupełnie inaczej, może dlatego że nie robię wszystkiego tak jak powinno być, zawsze coś swojego muszę dodać.
W oryginale przepis wyglądał tak, w nawiasach moje poprawki ;)
biszkopt
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków (cukier zwykły)
  • 1 szklanka mąki tortowej
  • 1 łyża mąki ziemniaczanej
  • 50 g startej białej czekolady (użyłam czekolady z orzechami)(40g białej czekolady bez orzechów i 10g mlecznej z orzechami) 
  • dodatkowo od siebie dodałam proszku do pieczenia
masa
  • 2 żołtka
  • 2 szklanki mleka
  • 2 łyżki maki ziemniaczanej
  • 3 łyżki maki pszennej
  • 3 łyżki cukru
  • (wszystko co u góry zastąpiłam gotowym budyniem z tytki, spieszyło mi się ciut) 
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 200 g miękkiego masła (dałam margarynę)
ponadto
  • puszka masy kajmakowej (u mnie kajmak czekoladowy)
  • 50 g ryżu preparowanego
  • 3-4 łyżki orzeszków ziemnych solonych

I wykonanie:
Białka na pianę, stopniowo dodając cukier. Gdy będzie sztywna dodawać po żółtku. Na koniec na wolnych obrotach dodawać mąki i proszek. Gdy masa gotowa wsypać startą czekoladę i wymieszać.
Piekłam 35minut w 160 °C bez termoobiegu. Po wystudzeniu przekroiłam, coby mieć dwa blaty, dolny nasączyłam wodą z cytryną i cukrem.
W międzyczasie zrobiłam budyń, przykryłam folią spożywczą, żeby nie powstał kożuch, bo tego to ja nie lubię. Gdy budyń wystygnął zmiksowałam margarynę, stopniowo dodawałam budyń.
Kajmak podgrzałam w gorącej wodzie, przełożyłam do miski i wymieszałam z ryżem preparowanym. Wyłożyłam na mój biszkopt. Na kajmak 3/4 masy budyniowej, drugi blat. Na górę wyłożyłam resztę masy budyniowej i posypałam posiekanymi orzeszkami ziemnymi solonymi.
Wczoraj ciasto było smaczne, dzisiaj jest pyszne, szkoda że do jutra nie zostanie, bym oceniła jak smaczne jest na 3 dzień ;)

Moje spostrzeżenia co do smaku całego ciasta. W biszkopcie nie czuć w ogóle czekolady, więc pewnie następnym razem jej nie dodam. Masa budyniowa dla męża była zbyt mało słodka, więc pewnie dam czegoś dla podsycenia słodkości. Orzeszki dla mnie super, mąż wolałby drobniej posiekane. Największym błędem według męża, wielkiego smakosza, było nasączenie biszkopta wodą i sokiem z cytryny. Przeszkadzał mu ten lekki posmak kwasowości, mnie on osobiście nie przeszkadzał, ale pewnie gdyby go nie było, smak byłby lepszy.

Przedstawiam efekt końcowy i po wstępnej konsumpcji!

1 komentarz:

  1. Troszkę pracy przy tym cudeńku jest ale chyba spróbuję go zrobić.Mam nadzieję,że niczego nie popsuję,ale na zdjęciu wygląda tak apetycznie,że nie mogę się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń