http://mtestuje.blogspot.com/search/label/Gotuj%C4%99

środa, 24 czerwca 2015

reklama czy anty-reklama? JACOBS


szukałam szukałam ale zdjęcia nie znalazłam
więc wstawię takie i opowiem co nieco.

w Grudniu 2014 na stronie internetowej kawy JACOBS był konkurs
zadaniem konkursowym było stworzenie kubka świątecznego
w prezencie dla drugiej osoby.
udało mi się wygrać dwa zestawy.



wtorek, 23 czerwca 2015

przyjaźń - czy ona w ogóle istnieje?


leżałam wczoraj w łóżku
nie mogłam zasnąć
dzieci spały
mąż w pracy
a ja wpatrywałam się w otwarte okno i nie mogłam zasnąć.

zaczęłam się zastanawiać nad istnieniem przyjaźni
czy ona istnieje
czy to ja nie trafiłam na swoją bratnią duszę?



poniedziałek, 22 czerwca 2015

nic ciekawego.

siedzę, myślę, dumie i nic.
straciłam zapał do pisania.
szybko?
pewnie gdyby nie dwa główne czynniki które na to wpłynęły byłoby zupełnie inaczej.
1. brak internetu w pracy zaraz na początku tej przygody
2. przeokropny ból zęba który zabiera mi dosłownie wszystko co tylko możliwe, łącznie z używaniem mózgownicy.

wszędzie teraz WYRZEDAŻE!
zauważyłyście? 
ja oczywiście też i z racji tego dokonałam kilka zakupów.

wtorek, 16 czerwca 2015

aTab i TestMeToo


Wiem wiem, post miał być wczoraj, ale po burzy jaka u nas była internet nie działał. Dopiero co go włączyli także działam.

Dzięki uprzejmości TestMeToo miałam okazję "wypróbować" jak prosperuje sklep internetowy aTab. Dostałam darmową przesyłkę oraz 20zł do wykorzystania na co tylko chcę. Dodatkowo za zapisanie się do newsletter'a dostałam 10% rabatu, dzięki czemu kwota do wykorzystania była ciut wyższa. Ceny w sklepie są różne, ale wybrać w tej kwocie było co. Przeglądając idealnie przydzielone produkty do danych kategorii zakochałam się w dwóch kubkach, które również zamówiłam. Paczkę zamówiłam w poniedziałek późnym wieczorem, w czwartek paczka była już na miejscu.
A wyglądało to tak:


sobota, 13 czerwca 2015

stęskniona, skruszona wracam!

Zdarzyło się tak, że w pracy zabrakło internetu, w domu nie przyznaję się do prowadzenia bloga, więc nie miałam jak tutaj cokolwiek napisać. Nie zostawiałam śladów w domu w razie W.
Dziś przemiły pan sąsiad przyniósł mi swoje hasło do internetu przez co jestem i piszę!

z racji że niespodziewanie, post ogólnikowy. 
Terapia antycellulitowa z Lirene WIZAŻ u mnie
Projekt z Zalando TRND u mnie
Przyprawy z Royal Brand PB u mnie
kubki z aTab TestMeToo u mnie

Co Was o minęło?
wycieczka pociechy
choroba pociechy 2
ogromny ból zęba!

w poniedziałek napiszę, wstawię zdjęcia. i mam nadzieje że dostanę się do testowania soku jabłkowego biedronkowego, bo testy ruszaja właśnie w poniedziałek!

see you!


środa, 27 maja 2015

a miało być tak pięknie.. czyli Sos Arabski w roli głównej.

Kontynuujemy degustację paczki Ambasadorskiej Streetcomu Sosów Łowicz!
Po wielkim triumfie sosu Seczuańskiego, przyszła kolej na jego "brata" Araba.  I tu się nieco zawiodłam smakiem. Albo po prostu moje kubki smakowe nie lubią tych aromatów.
Standardowo drugą rolę główną, tuż obok wspomnianego Araba, grała pierś kurczaka. Rolę drugoplanową ryż biały.
Kurczakową pierś tym razem pokroiłam w drobną kostkę, zasypałam przyprawami i smażyłam na oleju. Dodałam sos i chwilę pogotowałam. Oto i wyniki:

Wygląd jak i zapach zadawala mnie  w pewnym stopniu, smak niestety to już nie moja bajka. Według mojego odczucia mało czuć nutę mięty, a za dużo przyprawę korzenną. Ale co kubki smakowe to inna opinia. Współobiadorzercy zajadali się obiadem ze smakiem, dla nich był dobry. Czyżbym to ja przepaliła swoje kubki smakowe? Jako miłośniczce wszystkiego co pikantne tak łagodny smak mi nie podpasował. A co Ty o nim sądzisz?

wtorek, 26 maja 2015

Idealny biszkopt?


Zdarzyło się Wam kiedyś zepsuć najprostsze ciasto na świecie? Wiecie, tak niespodziewanie, kiedy już dokładnie wszystko macie zaplanowane? Jutro urodziny dziecka, męża, partnera, mamy, taty czy siostry, jest wieczór. Pieczecie biszkopta na tort, zużywacie wszystkie jajka, sklepy pozamykane, po czym się okazuje że biszkopt to klapa? Mnie się oczywiście zdarzało, ale do czasu, aż mama nie podsunęła mi przepisu na idealny biszkopt, który nigdy nie ma prawa nie wyjść! Magią w tym wszystkim jest rzucanie nim po upieczeniu, ale zacznijmy od początku..

poniedziałek, 25 maja 2015

Kampania Streetcom Sosy Łowicz

Zacznijmy od początku. Streetcom to Agencja marketingu Rekomendacji. W tym momencie złożona z prawie 300 000 konsumentów, którzy "biją się" o dostanie do kampanii.
Na przykładzie pokażę jak to wygląda w praktyce. Firma Łowicz wyprodukowała sosy egzotyczne. Zgłosiła się do firmy Streetcom, w celu przeprowadzenia kampanii reklamowej owych sosów. Podali tej firmie profil konsumenta który gdy dostanie się do kampanii #SosyLowicz będzie miał za zadanie zasmakowanie owych sosów i przekazaniu wiedzy swym znajomych. W tych celach ja na swoim profilu streetcom miałam ankietę zgłoszeniową, kilka akcji do przeprowadzenia tzn. udostępnienia grafik sosów. Jeśli się "spodobasz"górze, dostajesz "potwierdzenie adresu" co niestety jeszcze nie jest równoznaczne z dostaniem się do kampanii. Kiedy już zostajesz wybrańcem, dostajesz maila:
"Serdecznie witamy Cię w pełnej smaku kampanii sosów egzotycznych Łowicz!
Już w najbliższych dniach dotrze do Ciebie Paczka Ambasadorki, w której otrzymasz 12 słoiczków sosów Łowicz, Przewodnik Ambasadorki oraz ulotki do rozdania znajomym.
Przygotuj się na egzotyczną podróż po wybranych regionach świata, ich kulturach oraz kuchniach. Podczas najbliższych 5 tygodni zaprosimy Cię do szeregu aktywności:
Zapoznaj się z materiałami na temat sosów egzotycznych Łowicz – stajesz się Ambasadorką marki!
Zorganizuj trzy spotkania tematyczne, na których przygotujesz pyszne dania z sosem arabskim, seczuańskim oraz karaibskim. Zrób zdjęcia i wyślij do nas na adres: lowicz@streetcom.pl.
Rozdaj ulotki oraz sosy – aby Twoje koleżanki, tak jak Ty, mogły odkryć nowe smaki.
Dziel się ze znajomymi materiałami, które będą pojawiać się w Strefie Eksperta – będziemy Cię informować o nowych aktywnościach na bieżąco.
Bądź aktywna podczas kampanii! Pisz o sosach na forach internetowych, blogach i w mediach społecznościowych. Pamiętaj, aby oznaczać swoje wpisy hashtagiem ‪#‎SosyLowicz‬. Twoja aktywność na pewno będzie zauważona!
Życzymy Ci kampanii pełnej egzotycznych smaków!
Pozdrawiamy,
Streetcom"
i z wielką radością, ale też z wielką niecierpliwością oczekujesz na kuriera z paczką ambasadorki.
Moja do mnie dotarła, wyglądała tak:

sobota, 23 maja 2015

Tak więc jestem i ja, matka, żona, kobieta..
długo się zastanawiałam nad tym czy pisać cokolwiek, czy zacząć. może obawa przed tym czy podołam? Ale z drugiej strony czemu mam nie spróbować zacząć? zobaczyć co z czasem przyniesie mi los.
początki są trudne, wiem o tym. ale mnie nie zależy na tym, żeby zarabiać, tylko żeby się podzielić, wyżalić, wygadać. dlatego na wstępie, a raczej już w rozwinięciu napomknę troszkę o sobie i o tym co skłoniło mnie do pisania.
od końca
kobietą jestem w okolicach trzydziechy, która walczy wiecznie ze swoim wyglądem
żoną jestem 9 dobrych lat, gdzie miewaliśmy wzloty i upadki, pewnie jak w każdym małżeństwie, ale teraz chyba przeżywamy swoją drugą szaleńczą miłość.
matką jestem 8 lat. Opiekuję się dwiema wspaniałymi istotami, których mimo drobnych wad nie zamieniłabym na nikogo innego.
na razie chcę pozostać anonimowa. może jak się rozkręcę opowiem o sobie coś więcej.

do pisania skłoniło mnie parę czynników. jednym z nich jest moja wada? jestem osobą strasznie wyszczekaną. przychodzi taki czas, że muszę z kimś porozmawiać, ale w danym momencie nikt mnie nie może wysłuchać, wtedy zajrzę tutaj, wyrzucę z siebie wszystko i będę żyć dalej. 
drugim chyba ważniejszym powodem jest mój udział w wielu konkursach, z powodzeniem. w akcjach ambasadorskich. wszystko chcę tu pisać, dzielić się z Wami, informować o ciekawych akcjach. ale nie wszystko na raz!
na dziś dzień, na ten moment na przywitanie to wszystko. idę "dopracować" szatę graficzną i inne. daaawno się tym nie bawiłam, wszystko trzeba sobie poprzypominać
tymczasem bywajcie!

P.S. Jeśli domyślasz się kim jestem, proszę zachowaj to dla siebie, nikomu ani mru mru..